Trzeba jednak bezstronnie przyznać, że świadectw sławy kosy racławickiej w epoce powstania kościuszkowskiego jest stosunkowo bardzo niewiele. Temat racławicki bowiem nie został praca w Anglii jeszcze poddany sakralizującej działalności czasu. Nie była to jeszcze pora na stworzenie legendy o bitwie racławickiej.
Każda legenda, by móc się narodzić, wymaga określonego czasu. Upływ czasu jest tu czynnikiem nieodzownym. Dla narodzin legendy racławickiej nie bez znaczenia była jeszcze inna okoliczność: oto powstanie kościuszkowskie poniosło klęskę. Sprawa to dla rozwoju legendy racławickiej niezwykle istotna.
Klęska maciejowicka i całego powstania była przede wszystkim klęską powstania szlacheckiego. Wszak trzon wojsk kościuszkowskich stanowiły regularne oddziały wojskowe złożone ze szlachty. Nie udało się Naczelnikowi — i nie jego w tym wina — przekształcić powstania w ludową wojnę o niepodległość. Pierwsza bitwa powstańcza praca w Anglii pod Racławicami przekonywała, że wynik takiej ludowej wojny byłby całkowicie różny od tego, jaki zgotował nam rok 1795. Gorycz klęski szła zatem w parze z usiłowaniem podniesienia znaczenia zwycięskiej bitwy racławickiej. I to był ów niezwykle istotny punkt wyjścia, płaszczyzna, na której po latach zrodzić się miała legenda, a wraz z nią mit racławicki.
